2010
Czwartek 29.07.2010 - Zbąszyń - Łazienki:
Na spocie zjawiłem się po 10tej. Na jeziorze nikogo, tylko równo po całości białe grzywy. Wybrałem na maksa 7.5 m2 i na wodę. Wiatr prawie zachodni dochodzący do 5B [na oko]. Pierwszy lot do Perzyn i z powrotem w ciągłym zabójczym ślizgu przekonał mnie, że testowane nowe ustawienia są bliskie ideału – znacznie krótsze linki, paleta do przodu, niżej bom. Wróciłem na brzeg, by dobrać bardziej na maksa i można było pływać dalej. Pojawili się kolejni deskarze.
Dzisiejsze pływanie uznaję, jak do tej pory, za najlepsze w tym roku. Stabilne warunki, długie loty, słońce. Udało mi się parę startów z wody, kilka kończyło się efektownymi bodydragami, kilka czystych sztagów, jedna prawie-rufa. Ucieszyło mnie również to, że na moim Hawku 108 przy mojej wadze jednak można oderwać się od wody i wejść w ślizg ;p [postanowione, że większej deski nie będzie.
Minusem dzisiejszego pływania były fale, które w połowie drogi do Perzyn dziwnie się mieszały, nie układały się równo z wiatrem. Czasem płynęło się prawie pod falę, co w moim przypadku często kończyło się nie kontrolowanymi podskokami i spinami [choć to może tylko efekt przeżaglowania]. Z Łazienek odjeżdżałem ok. 15tej na wodzie ślizgali się jeszcze panowie na większych zestawach.
comment by Marcin Piotrowski
Jeśli nie życzysz sobie zdjęć lub filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.

