2010
Niedziela 24-25.07.2010 - Zbąszyń - Łazienki: Aloha! Wracamy kolejny raz po prawie 20 dniach. Tym
razem zaliczyliśmy piękny weekend. Sobota atomowa! Wiatr dochodzący do równych 6bft, a w szkwałach było jeszcze mocniej. Kierunek, także niczego sobie. Północno zachodzi okazał się bardzo przyjazny. Pomijając fantastyczne warunki panujące na wodzie, każdy kto się pojawił przed godziną 15:30 miał darmowy masaż twarzy na lewym i prawym halsie. Wiadra wody, które lały się z nieba, jednak nikomu nie przeszkadzały i każdy spływał z zadowoleniem na twarzy. Sobota pomimo obaw, że wszystko padnie przez deszcz okazała się jedną z najlepszych prognoz w ostatnich miesiącach.
Niedziela słoneczna i ciut słabsza. Pobudka o 7, bułka z dżemem (jak to mówią w dżemie siła drzemie) i o 8:15 zameldowałem się na plaży. Wiało 5bft. Szybkie taklowanie 8.5m2 i na wodę. Po 4 halsach z niemocy musiałem spłynąć. To co działo się na środku jeziora przeszło moje oczekiwania. Wiatr się rozkręcał i przez dobrą godzinę wiało na żagle 5,4-6,5m2. Po 10 zaczęło słabnąć i każdy pływał do ostatnich sił. Na wodzie pojawiło się ponad 15 deskarzy i zawitał do nas jeden kitesurfer. Pozdrowienia dla tych co nie mogli się pojawić i dla spóźnialskich.
comment by Qba
Jeśli nie życzysz sobie zdjęć lub filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.

