2009
Wtorek 18.08.2009 To będzie pamiętny dzień. W nocy drzewa się dosłownie łamały. Rano jak najprędzej nad wodę. Kamila na 4.5, a ja sprawdziłem 5.8 . Kilka halsów i okazało się, że 5.8 to za dużo. Kamila po kilku przejazdach nie dawała już rady. Przejąłem od niej nasze najmniejsze dziecko i zrobiło się w porywach ponad 30 węzłów! Ledwo dawałem radę. Na tym spocie przed Jastarnią (najlepsza miejscówka) byłem z Kolim i Kamilą. Kilka kilometrów dalej walczył Rysiek i Jaro.
FILMIK:
Jeśli nie życzysz sobie zdjęć lub filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.

