2009
Niedziela 04.10.2009 W zasadzie to przyjechałem nad wodę dość późno bo około 11. Noc miałem nieprzespaną bo byłem na weselu. Na wodzie było już około 10 deskarzy, a nowi cały czas się pojawiali. Całe jezioro było białe od piany, a maszty katamaranów pięknie grały na wietrze. Największy żagiel jaki udało mi się dostrzec to 6m i koleś miał ładne rodeo. Otaklowałem więc 5,8 . Po kilku halsach stwierdziłem, że jak na moją wagę i taki żagiel to wieje za dużo! Myślę, że były porywy 7BFT bo żagiel chciał mi się rozerwać i musiałem kilka razy po prostu wskoczyć do wody bo łopot był nie do zniesienia. Jedni przyjeżdżali inni odjeżdżali. Łącznie przewinęło się chyba ze 20 osób. Przyszedł moment, że już po prostu opadłem z sił. Na testy otaklowałem 4,5 ROCK Kamili. Kilka ładnych przejazdów miałem, ale to już było za mało. Wyjechałem około 16, ale 3 deskarzy jeszcze śmigało. To był naprawdę udany dzień.
FILMIK NAGRAŁA KAMILA:
Jeśli nie życzysz sobie zdjęć i filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.

